
Odkrywaj
Domyślna


Z życiem w gruzach, ubrany w smutek\r\nWe łzach skąpany, rozbity na kawałki\r\nZagubiony w myślach, szukając odpowiedzi,\r\n„Co ze mną jest nie tak?”\r\nPrzecież otwarte mam serce,\r\nPotrafię „KOCHAĆ”, szanować,\r\nTroszczyć się, dbać…\r\nDlaczego więc życie, doświadcza tak?\r\nZgubiłem się, więc może lepiej będzie\r\nPoddać się.

Ludzie są tacy \r\nZdziwieni – zaskoczeni,\r\nNazywają KOGOŚ\r\nWrednym – złośliwym \r\nGdy na własnej skórze\r\nOdczuwają to co \r\nInnym sami zgotowali. \r\nA TY po prostu traktujesz ich tak \r\nJak sam zostałeś potraktowany.

BEZSILNOŚĆ - ogarnia\r\nBEZRADNOŚĆ - przenika w głąb\r\nBEZNADZIEJA - bo nic się nie zmieni\r\nBEZSENSOWNOŚĆ - w szukaniu sensu \r\nKtoś czy coś, BÒG - PRZEZNACZENIE\r\nTaki scenariusz napisał, \r\nWierząc że CZŁOWIEK z \r\nwszystkiego się podniesie.\r\nLecz czasem ciężar życia\r\nZa mocno przygniecie...

Otwarte na oścież okno\r\nI krawędź parapetu\r\nKrok w przepaści stronę\r\nKilka sekund lotu\r\nCisza\r\nUpragniony spokòj.
