
Odkrywaj
Domyślna


Zostań – ktoś z boku krzyczy\r\nWidząc sznur w mojej prawicy.\r\nZostań – ktoś teraz krzyczy,\r\nNa cmentarzach pali się dość zniczy.\r\nZostań – krzyk nie ustaje\r\nPo co? Nie ma dla KOGO.\r\nMIŁOŚĆ – była, przeszła obok.\r\nPo co więc? Dalej cierpieć?\r\nDalej wspominać? Płakać?\r\nCisza.\r\nNie chcę, już nie potrafię…

Miałaś być ostatnią szansą w życiu\r\nNa szczęście, miłość, dom, rodzinę.\r\nNa spełnienie marzeń, na normalność.\r\nA ja nie jestem ideałem, popełniam błędy,\r\nLecz potrafię się do nich przyznać, naprawić.\r\nDla Ciebie to jednak nic nie znaczy,\r\nPo co więc Twoje K – C, gdy pustka za nimi.\r\nKochać to wybaczać drobne błędy, dać szansę,\r\nGdy ludzie uczą się siebie nawzajem,\r\nA nie wyrzucać za próg, pozbawiając marzeń.

Życie dziwne przyjmuje wymiary\r\nNiszczy marzenia, rujnuje plany.\r\nWszystko co w nim jest,\r\nMa swój początek, ma też koniec.\r\nKażdej walki o MIŁOŚĆ przychodzi kres,\r\nNie dla tego że nie KOCHASZ,\r\nA dla tego że KTOŚ tego nie chce.\r\nI tylko CZŁOWIEK zagubiony jest,\r\nSłuchając rad życzliwych ludzi,\r\nPora zadbać o siebie,\r\nWyruszając TAM gdzie wszystko\r\nMoże w końcu zmieni się.

W świecie obłudy i kłamstwa\r\nGdzie prawda to objaw szaleństwa\r\nGdzie patrzeć nie znaczy widzieć,\r\nKroczysz drogami donikąd prowadzącymi\r\nPukasz do drzwi za którymi pustka stoi,\r\nA ludzie chowają się za maskami.
